poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Pierwsza seria? Dogrywka

Hejka, a więc większość z Was na fejsie powiedziała, że chce by bohaterem był Zayn lub Louis. Postanowiłam, że pomimo wielkiej miłości do Zayna i Liama, będę fair i napiszę dwa imaginy : jeden o Louisie, a drugi o Zaynie, wtedy zadecydujecie jaką kontynuację chcecie ;3 A i Niallerek będzie miał serię o Niallu :D Pierwszy odcinek już jutro.

A więc ten o Zaynie już napisałam. Ta dammm:

Tego dnia, wszystko miało być normalne i rutynowe jak każdy mój dzień.  Budzik z komórki zadzwonił:

 You’re insecure, don’t now what for…

 Zaczęłam śpiewać „What Makes You Beautiful” i ociągając się wstałam z łóżka. Od razu poszłam do łazienki, umyłam się i użyłam mojego ulubionego perfumu oczywiście z moim ulubionym zespołem – One Direction. Tak, jestem Directioner Forever. Od          X Factora. Najbardziej zawsze lubiłam Zayna, tego bruneta o nieziemskich oczach. Koleżanki nazywają mnie panią Malik J Dzisiaj jest koniec roku szkolnego i postanowiłam, że razem z przyjaciółką, Charl (Charlotte) pójdziemy do Starbucksa. Od razu po nudnym apelu i wierszykach wyskoczyłam ze szkoły. „Jeszcze tylko jeden rok” – pomyślałam i przytuliłam na pożegnanie mojego kumpla i razem z Charl wybiegłyśmy ze szkoły.
-Yeah, Nareszcie! – Krzyknęła Charlotte
- Kierunek: Starbucks! – Odpowiedziałam jej z uśmiechem na twarzy
Poszłyśmy na przystanek i pojechałyśmy do Starbucksa. Było bardzo ciepło, a więc poszłyśmy do toalety i zmieniłyśmy ciuchy. Założyłam koszulkę z napisem „YOLO” i różowe szorty, a Charl krótkie jeansy i niebieską bluzkę w paski. Stanęłyśmy w kolejce, a ja zauważyłam że moje miętowe conversy mają rozwiązane sznurowadła. Pochyliłam się, a gdy wstawałam uderzyłam głową w jakąś tacę.
-Uważaj! – krzyknął chłopak. Już chciałam się na niego wydrzeć, ale spojrzałam komu wylałam Iced Latte. Miał brązowe oczy, idealnie ułożone włosy, lekki zarost, a ubrany był w niebieskie spodnie i bordową bluzkę z napisem „LIKE A BOSS”. Byłam pewna, to Zayn Malik.
-Yyy… Przepraszam – powiedziałam speszona.
- Nic się nie stało spojrzał na mnie z błyskiem w oku. Koszulka cała, a twoja głowa? – zmienił nagle ton i patrzył mi głęboko w oczy. Wtedy poczułam to co czuła Charl to Matta, z którym niedawno się rozstało – czułam motyle w brzuchu.  – może chciałabyś usiąść z mną i moim kumplem. Tak w ogóle to jestem…- chciał skończyć, ale mu przerwałam
- Jesteś Malik. Zayn Malik – powiedziałam z uśmiechem na ustach – mogę prosić o autograf?
- Wow, zapowiedź jak James Bond – zaśmiał się mulat – autograf? A może numer?
Nagle oczy zaczęły mi się świecić i poczułam się jak w niebie. Ten Zayn Malik, którego nazwisko mam na Facebooku właśnie zaproponował mi dać swój numer. A do tego jeszcze ja i Charlotte mamy usiąść z nim i Niallem przy jednym stoliku.
-Jak Ci na imię? – spytał się Malik
- Jestem Will, a to jest Charlotte – powiedziałam wskazując na miejsce gdzie jeszcze przed chwilą stała moja kumpela. Rozejrzałam się za nią. Gadała z blondynem, a gdy on się obrócił zobaczyłam, że to właśnie Horan.
- Wow, Will chyba nasi towarzysze się dobrze bawią. Idziemy do nich? – spytał
Posłusznie kiwnęłam głową i zboczyłam że Charl bawi się włosami Nialla.
„Ona przecież nie nawidzi facetów, po tym co Matt jej zrobił” – pomyślałam i spojrzałam pytająco na Charlotkę, a ona w odpowiedzi uśmiechnęła się do mnie i pokazała ręką na Nialla.
-A więc tak dziewczyny się porozumiewają! – powiedział głośno Zayn z śmiechem w głosie.
-Ej widziałeś wszystko?! – spytałam się wybuchając gromkim śmiechem
-yy… Tak! No nieźle, a ja wszystko zrozumiałem – puścił mi oczko mulat.

Wypiliśmy kawę i miałyśmy w planach z Charl iść na London Eye. Ale Charlotte nie chciała rozstawać się z Niallerkiem, który ją bardzo podrywał. Zayn z resztą nie był mi obojętny… 


 THE END

i co? moim zdaniem jest trochę nudny. A oto i konkurent, Louis we własnej osobie:

Louis odc.1
Gdy miałam 4 latka, ja, mój brat i rodzice przeprowadziliśmy się z Manchesteru do miasta Doncaster w pięknej krainie Anglii – Yorkshire. Pewnego dnia, gdy poszłam z mamą do parku poznałam o rok starszego chłopca. Miał na imię Louis. Po tym spotkaniu, okazało się, że Louis z mamą i tatą przeprowadzają się dwie ulice dalej. Od tego czasu bywaliśmy nierozłączni. Jedliśmy lody o smaku chilli, jedliśmy żelki Haribo, gilgotałam go, a on nie przestawał mówić, opowiadać – był wielką gadułą. Robiliśmy wiele dziwnych rzeczy. Poszliśmy do tej samej klasy, potem już byliśmy nastolatkami. Mieliśmy 13 lat gdy powstał X Factor. Od samego początku namawiałam go, żeby spróbował swoich sił i w ogóle. Ale jego odpowiedź ciągle była taka sama:
-Ale jeśli mnie nie przepuszczą? Na pewno mnie nie przepuszczą! Boję się tego! Nie i koniec – mówił LouLou, bo tak go nazywałam.
W końcu, gdy miał 18 lat i przyjaźniliśmy się przez ¾ naszego życia, on się zgodził. I zaśpiewał:  http://www.youtube.com/watch?v=MjHRvoPFHrI

Klaskałam z całych sił. On przeszedł. Potem wszystko się posypało…

Fanki i żony Louisa przepraszam, że krótki, ale kolejny odc. jeśli będzie, to zrobię dłuższy. i co którą kontynuację? ZAYN VS LOUIS 

PAAA, głosujcie w komentarzach






9 komentarzy: